Galerie

LAOS – Galeria

on
13 kwietnia 2020

Podobnie jak w przypadku cyklu z Birmy, tak i tutaj postanowiłem na koniec zostawić galerię zdjęć. Mam nadzieję, że przypadną wam do gustu, zaś jeśli nie czytaliście żadnego moich z laotańskich tekstów, serdecznie zapraszam do nadrobienia zaległości.

Vientiane – Patuxai, czyli betonowy kolos z 1962 roku, ewidentnie inspirowany francuskim Łukiem Triumfalnym. Na jednej ze ścian wisi tabliczka informacyjna z urzekającym fragmentem: Z bliższej odległości robi jeszcze mniejsze wrażenie, przypominając betonowego potwora.

Vientiane – Plac Patuxai, posąg wzniesiony przy użyciu porcelany

Vientiane – Buddha Park, czyli zbiór buddyjsko-hinduistycznych rzeźb, powstały 60 lat temu

Vientiane – Buddha Park

Vientiane -> Luang Prabang – Przejazd ze stolicy kraju do Luang Prabang warto zaplanować na dzień.

Vientiane -> Luang Prabang – Choć VIP bus ma taki status jedynie z nazwy, oferuje całkiem przyzwoity standard podróży.

Vientiane -> Luang Prabang – Widoki z okna potrafią na trasie robić wrażenie.

Luang Prabang – Świątynia Haw Pha Bang i stoiska nocnego targu.

Luang Prabang – Gdzieś przy drodze na północnym brzegu Mekongu, w drodze do świątyni Wat Had Siaw

Luang Prabang – Świątynia Wat Had Siaw na północnym brzegu Mekongu

Luang Prabang

Luang Prabang – warto po prostu zgubić się w wąskich uliczkach przecinających miasto

Luang Prabang – zszedłem nad brzeg Mekongu, żeby zrobić zdjęcie zachodzącemu słońcu, gdy na jedną z łódek wsiadła trójka lokalnych mieszkańców.

Luang Prabang – Naleśniki kokosowe to jedna z rzeczy, które zdecydowanie warto spróbować.

Luang Prabang – Nocny targ to najlepsze miejsce, żeby tanio zjeść kolację. Za talerz, na który jednorazowo nałożycie dowolną ilość jedzenia, to koszt 20,000kip. Luang Prabang – Targ nocny to nie tylko miejsce handlu. Przenosi się tu także życie rodzinne sprzedawców.

Luang Prabang – spacerując po świątyni Wat Xieng Thong zauważyłem młodą parę w trakcie sesji ślubnej.

Luang Prabang – Świątynia Wat Xieng Thong jest jedną z niewielu, które nie zostały zniszczone podczas inwazji wojsk Czarnej Flagi w 1887. Do czasu upadku monarchii pełniła rolę świątyni królewskiej, gdzie odbywały się koronacje i obchody najważniejszych świąt

Luang Prabang – Wnętrze świątyni Wat Xieng Thong.

Luang Prabang – Stuletni Stary Most Francuski, pamiętający jeszcze czasy kolonialne, obecnie otwarty jest tylko dla jednośladów.

Luang Prabang – rzeka Nam Khan i znajdujący się na drugim jej brzegu hotel Apsara Rive Droite.

Luang Prabang – boczne uliczki pełne są ukrytych skarbów

  Luang Prabang – szaty mnicha pozostawione w świątyni Wat Sene Souk Haram

Luang Prabang – Dolny odcinek wodospadów Kuang Si Luang Prabang – Wodospady Kuang Si oferują też możliwość kąpieli, z której ochoczo korzystają turyści.

Luang Prabang – Wodospad Kuang Si. Luang Prabang – Wodospad Kuang Si. Luang Prabang – warto wynająć rower i przepłynąć promem na północny brzeg Mekongu. Pętla o której pisałem w jednym z tekstów przecina rzeczki, nie oferując możliwości przekroczenia ich suchą stopą.

Luang Brabang – Lokalna szkoła podstawowa, gdzieś nieopodal wioski Ban Som Luang Prabang – Brama szkoły podstawowej w Ban Na. Luang Prabang – Przerwa obiadowa dla uczniów szkoły podstawowej gdzieś na prowincji

Luang Prabang – Dzieci wracające ze sklepu w jednej z wiosek

Luang Prabang – Prom kursujący po Mekongu.

  Luang Prabang – Zachód słońca na Phou Si Hill jest wart pogniecenia się wraz z innymi turystami. Jeśli przyjdziecie godzinę przed czasem, zajmiecie dobre miejsce i nikt nie będzie wam wchodził na plecy.

  Luang Prabang – Idąc nocą przez miasto usłyszałem odgłosy modlitwy dochodzące z jednej ze świątyń.

Luang Prabang – Poranny targ jest zdecydowanie bardziej lokalnym doświadczeniem, niż nocny.

Luang Prabang – Na targu zaopatrują się głównie lokalni mieszkańcy. Luang Prabang – Stoisko z mięsem…

Luang Prabang – … i z warzywami. Wat Phou – czyli starszy, lecz mniej znany brat świątyń w Angkor.

Wat Phou – Niewielka świątynia na szczycie wzgórza, do której prowadzą schody z XI wieku

Wat Phou – Ten sam budynek z innej perspektywy. Wat Phou – Wspinaczka po schodach nagradzana jest widokiem na całą okolicę

Wat Phou – Ruiny nie są zbyt okazałe, lecz rekompensują to małą liczbą turystów i klimatem

  Wynajęcie skutera na południu Laosu to najlepszy sposób podróżowania. Wracając z Wat Phou musiałem się aż zatrzymać, by uwiecznić krajobraz rozciągający się wokół mnie

Płaskowyż Bolaven – Tad Yuang – Droga z parkingu w stronę wodospadu prowadzi przez niewielki obszar handlowo-gastronomiczny

Płąskowyż Bolaven – Tad Champi – nie zamawiajcie soku pomarańczowego w tamtejszej restauracji – mój uzupełniono gorącą wodą

  Płąskowyż Bolaven – Tad Champi – Mimo katastrofalnego stanu drogi prowadzącej do wodospadu, jest on na tyle urokliwy, że warto się powytrząsać

Płaskowyż Bolaven – Tad Yuang – Mój ulubiony z trzech wodospadów, które odwiedziłem

Płaskowyż Bolaven – Tad Fane czyli dwa bliźniacze wodospady o wysokości 120 metrów robią ogromne wrażenie Pakse – Złoty Budda spoglądający na miasto i wijący się u stóp wzgórza Mekong jest jedną z niewielu atrakcji w mieście

  Pakse – Czekając na autobus do Vientiane, zobaczyłem recepcjonistę mojego hostel robiącego telefonem zdjęcia swojej znajomej. Po krótkiej rozmowie okazało się, że wracała właśnie ze ślubu przyjaciółki i chciała mieć jakieś zdjęcie pamiątkowe. Spytałem, czy mogę pomóc i tak powstało naprędce to zdjęcie. Niestety nie było czasu na większą dozę kreatywności.

Vientiane – Pha That Luang uznawana jest za symbol Laosu

Vientiane – Kable wszelkiej maści to nieodłączny obrazek w stolicy Laosu

TAGS
RELATED POSTS

LEAVE A COMMENT

MATEUSZ GOSTOMSKI
Shenzhen, CHINY

Cześć, jestem Mateusz i od ponad ośmiu lat mieszkam w Chinach. Jak wygląda Kraj Środka od środka i dlaczego nie wracam na stałe do Europy w ciągu najbliższych lat? Zostań i daj się zabrać do świata tak odmiennego od tego za oknem, że czasem aż trudno uwierzyć.